Kierowcy ocenili swoje samochody. Ten ranking różni się od wszystkich innych
Ile naprawdę warta jest opinia o samochodzie jego użytkownika? Zdecydowanie bardziej niż spot reklamowy w telewizji lub w internecie, czy laurka z testu prasowego, w którym dziennikarz spędza za kierownicą najwyżej kilka dni. W brytyjskim raporcie Driver Power 2026 sprawdzono, co o swoich autach mówią ci, którzy znają je najlepiej, zwykli kierowcy, jeżdżący nimi na co dzień, w deszczu, w korkach i na długich trasach. Na tej podstawie powstał ranking 50 najlepszych samochodów według ich właścicieli, bez udziału marketingowców, dziennikarzy czy producentów prezentujących swoje modele. To właśnie codzienni użytkownicy wiedzą najlepiej, gdzie samochód zawodzi, a gdzie zaskakuje pozytywnie, dlatego ich głos okazuje się dużo bardziej wiarygodny niż jakikolwiek folder sprzedażowy.

W tym artykule:
- Ranking tworzony przez właścicieli samochodów
- Tesla 3, BMW 2 i Opel Grandland na podium
- Kuga, Frontera i BMW serii 1 w czołówce ocen
- 2008, Mokka, Tucson i 3008 w pierwszej dziesiątce
- CX-30, Model Y, Juke i Kona z średnimi ocenami
- Od 2008 po XC40
- C-HR 21, Focus 30
- Yaris Cross 31 a normalny Yaris 39
- Golf 41, MG ZS 50
- Co wynika z tegorocznej edycji
Ranking tworzony przez właścicieli samochodów
Driver Power to w Wielkiej Brytanii instytucja. Od dwudziestu pięciu lat magazyn Auto Express pyta samych kierowców, a nie inżynierów czy dziennikarzy motoryzacyjnych, jak na co dzień żyje się z ich samochodem. Efektem jest ranking, w którym liczy się nie marketing, tylko realne doświadczenie, od kosztów serwisu i awaryjności, przez ergonomię wnętrza, i czy auto w ogóle daje frajdę z jazdy. Edycja 2026 zebrała oceny w dziesięciu głównych kategoriach i dziesiątkach szczegółowych podkategorii, a wyniki bywają zaskakujące nawet dla samych producentów.
Tesla 3, BMW 2 i Opel Grandland na podium
Zwycięzcą tegorocznej edycji została Tesla Model 3 pierwszej generacji, która zebrała na tyle wysokie noty, że wygrała aż dziewięć kategorii i podkategorii. To jedyny samochód w całym zestawieniu, który dostał od właścicieli komplet punktów w jednej z ocen, dotyczyło to płynności pracy układu napędowego. Kierowcy chwalą też przyspieszenie Tesli, co przełożyło się na drugie miejsce w klasyfikacji przyjemności z jazdy, oraz zasięg, najwyższy spośród wszystkich elektryków w stawce, choć pod względem samej efektywności model uplasował się dopiero na czternastej pozycji.
Zaskakuje poprawa w kategorii jakości wykonania, jeszcze niedawno Model 3 zamykał tę klasyfikację, a teraz awansował na piąte miejsce, z trzecią pozycją za niezawodność. Słabym punktem pozostaje stylistyka nadwozia, oceniona dopiero na 34. miejscu, oraz czułość hamulców, sklasyfikowana jako 31.
Tuż za Teslą uplasowało się BMW 2 Series drugiej generacji, które w porównaniu z poprzednim rokiem wykonało imponujący skok z dziesiątego na drugie miejsce, od zwycięzcy dzieliło je mniej niż pół procenta.
Niemieckie coupe wygrało w siedmiu kategoriach, między innymi za jakość wnętrza, przyjemność z prowadzenia i brzmienie silnika. Właściciele wysoko ocenili też system multimedialny, przyznając mu pierwsze miejsce w całym rankingu, a do tego drugie miejsca za łączność ze smartfonem, nawigację, system audio i ekran dotykowy. Jakość materiałów w kabinie wypadła na tyle dobrze, że model wyprzedził nawet BMW serii 5.
Gorzej wygląda sytuacja z praktycznością dla rodzin z dziećmi, gdzie 2 Series zajęło 28. miejsce, a stylistyka zewnętrzna uplasowała się dopiero na 33. pozycji.
Podium zamyka Opel Grandland drugiej generacji, choć w porównaniu z ubiegłoroczną edycją spadł o jedno miejsce. Model nie wygrał żadnej kategorii, ale zebrał solidną liczbę wysokich lokat, szóste miejsce za stylistykę zewnętrzną, drugie za praktyczność i elastyczność wnętrza oraz czwarte za pojemność bagażnika.
Właściciele chwalą też niskie koszty utrzymania: drugie miejsce w kategorii kosztów eksploatacji i szóste za ogólną wartość zakupu.
Elektryczna wersja Grandlanda budzi jednak zastrzeżenia, wielu kierowców zgłasza, że realny zasięg odbiega od deklaracji producenta. Najsłabszym wynikiem jest 33. miejsce za przyspieszenie.
Kuga, Frontera i BMW serii 1 w czołówce ocen
Czwarte miejsce zajął Ford Kuga trzeciej generacji, utrzymując pozycję z zeszłego roku. Model zebrał komplet mocnych ocen, poza stylistyką zewnętrzną (27. miejsce), jakością wnętrza (34.), kosztami takimi jak ubezpieczenie i podatek drogowy (27.) oraz komfortem zawieszenia (33.).
W zamian Kuga zgarnęła pierwsze miejsce za elastyczność foteli, trzecie za miejsce na nogi z tyłu i widoczność, piąte za pojemność bagażnika i ósme za rozwiązania przyjazne rodzinom z dziećmi.
Kierowcy chwalą też układ kierowniczy i przyjemność z jazdy, a hamulce Forda uznane zostały na drugim miejscu w całym zestawieniu, ustępując tylko Mazdzie CX-30.
Piąte miejsce przypadło zupełnie nowemu na rynku Oplowi Frontera drugiej generacji, który od razu wskoczył do czołówki, choć pewne obawy nie pozwoliły mu powalczyć o podium. Największym atutem modelu jest wnętrze, drugie miejsce za pojemność bagażnika, ustępujące tylko większej Tesli Model Y, trzecie za komfort przednich foteli i drugie za miejsce na nogi z tyłu.
Zaskakuje pierwsze miejsce w całym rankingu za układ kierowniczy i szóste za prowadzenie. Wynik ogólny obniżają jednak 42. lokata za jakość i niezawodność oraz szczególnie niepokojące 48. miejsce w kategorii awaryjności.
BMW 1 Series trzeciej generacji awansowało aż o jedenaście pozycji względem zeszłego roku, zajmując szóste miejsce. Wśród mocnych stron są ósme miejsce za prowadzenie, piąte za system multimedialny i drugie za stylistykę wnętrza, a komfort przednich foteli oceniono najwyżej w całej stawce.
Trzecie miejsce za jakość i czwarte za niezawodność to kolejne powody do zadowolenia, choć praktyczność wypada poniżej średniej, a pojemność bagażnika zajęła dopiero 36. miejsce. Koszty eksploatacji kierowcy oceniają jako stosunkowo wysokie.
2008, Mokka, Tucson i 3008 w pierwszej dziesiątce
Peugeot 2008 drugiej generacji zajął siódme miejsce dzięki dobrym notom za prowadzenie, piąte miejsce za układ jezdny i szóste za reakcje kierownicy, a komfort zawieszenia uplasował się na ósmej pozycji. Stylistyka, zarówno zewnętrzna, jak i wewnętrzna, zdobyła czwarte miejsca, choć komfort przednich foteli oceniono dopiero jako 27. Koszty eksploatacji wypadły na siódmej pozycji, co czyni model bardziej opłacalnym niż inne konstrukcje Peugeota.
Ósme miejsce zajął Opel Mokka drugiej generacji, który zdobył pierwsze miejsce za układ jezdny i piąte za brzmienie silnika oraz przyjemność z prowadzenia. Trzecie miejsce za stylistykę zewnętrzną potwierdza, że kierowcy lubią wygląd modelu, choć wnętrze oceniono skromniej, na 14. pozycji. Niskie koszty eksploatacji to kolejny plus, choć miejsce na nogi z tyłu i pojemność bagażnika zebrały krytykę.
Hyundai Tucson czwartej generacji na dziewiątym miejscu zachwyca właścicieli przede wszystkim wnętrzem, to numer jeden całego rankingu w tej kategorii, z czwartym miejscem za komfort przednich foteli i widoczność, drugim za rozwiązania dla rodzin z dziećmi oraz trzecim za praktyczność i pojemność bagażnika.
Technologia wypada nierówno: 38. miejsce za intuicyjność, ale piąte za system klimatyzacji. Nisko oceniono jednak wartość zakupu (34. miejsce) i zużycie paliwa (45.).
Dziesiątkę zamyka Peugeot 3008 trzeciej generacji, który wspiął się do czołówki dzięki uznaniu dla stylistyki, drugie miejsce za wygląd zewnętrzny i szóste za wnętrze. Rozwiązania przyjazne dzieciom dały modelowi czwarte miejsce, a praktyczność i bagażnik uplasowały się na ósmej pozycji. Układ napędowy oceniono jedynie na 25. miejscu, jakość i niezawodność spadły do 27., a najsłabiej, bo na 30. miejscu, wypadła relacja ceny do wartości.
CX-30, Model Y, Juke i Kona z średnimi ocenami
Mazda CX-30 zajmuje jedenaste miejsce dzięki czwartej lokacie za jakość i niezawodność oraz najlepszej w całym zestawieniu ocenie za skuteczność hamulców. Przyjemność z jazdy psuje jednak wolne przyspieszenie, ocenione na 40. miejscu, co ściąga ogólny wynik w tej kategorii do przeciętnej 24. pozycji. Kierowcy chwalą równowagę między fizycznymi przełącznikami a ekranem dotykowym, ale krytykują łączność ze smartfonem, sklasyfikowaną na 44. miejscu.
Tesla Model Y na dwunastej pozycji zachwyca praktycznością - to lider rankingu pod względem pojemności bagażnika i dostępnych schowków, z piątym miejscem za miejsce na nogi z tyłu. Szóste miejsca za bezpieczeństwo i multimedia potwierdzają, że to dobre auto do codziennego użytku. Prowadzenie oceniono jednak niejednoznacznie, dobre przyspieszenie, ale przeciętny układ jezdny, a stylistyka zewnętrzna i jakość wykonania trafiły na sam dół tabeli.
Nissan Juke drugiej generacji odrobił straty po zeszłorocznym 27. miejscu i awansował na trzynastą pozycję. Kierowcy chwalą wnętrze, szóste miejsce za jakość, dziewiąte za styl i widoczność, a przede wszystkim drugie za intuicyjność sterowania i trzecie za łączność ze smartfonem. Prowadzenie oceniono umiarkowanie: dobra czwarta lokata za zwrotność, ale krytyka dźwięku silnika i słabsze przyspieszenie.
Hyundai Kona drugiej generacji na czternastym miejscu imponuje kulturą pracy napędu, piąte miejsce za zużycie paliwa i trzecie za płynność układu napędowego, a niskie koszty serwisu dały ósmą pozycję. Model zdobył też pierwsze miejsce za widoczność, z wynikiem ponad 90 procent. Słabiej wypada jakość wykończenia wnętrza (45. miejsce) i ogólna niezawodność (37.).
Od 2008 po XC40
Peugeot 208 drugiej generacji na piętnastej pozycji różni się od bliźniaczego Opla Corsy (Opel w Wielkiej Brytanii to Vauxhall ) głównie stylistyką, ósme miejsce za wnętrze wobec siedemnastego u Corsy oraz drugie za wygląd zewnętrzny. Zmiany w podwoziu poprawiły frajdę z jazdy do czwartego miejsca w tej kategorii, choć kierowcy narzekają na wyższe koszty utrzymania i gorszą widoczność z fotela kierowcy, ocenioną na 42. miejscu.
Opel Corsa piątej generacji, szesnasty w tabeli, odrobił zeszłoroczną porażkę, wtedy zajmowała dopiero 43. miejsce. Dynamika jazdy to mocna strona: dziesiąte miejsce za przyjemność z prowadzenia i piąte za zwrotność. Kierowcy chwalą też styl, oceniając wygląd zewnętrzny na ósmym miejscu. Nawigacja i łączność ze smartfonem wypadły słabiej, na 34. i 38. pozycji.
BMW 5 Series ósmej generacji na siedemnastym miejscu daje kierowcom sporo frajdy, ósme miejsce za przyjemność z jazdy, drugie za komfort przednich foteli i siódme za widoczność. Prowadzenie psuje jednak układ jezdny, oceniony na 35. miejscu. Koszty eksploatacji to wyraźna słabość: 49. miejsce za bieżące koszty, 48. za wartość i 32. za zużycie paliwa, a niezawodność również nie zachwyca.
Peugeot 308 trzeciej generacji na osiemnastej pozycji zbiera komplet zwycięstw za prowadzenie, stylistykę zewnętrzną oraz wygląd wnętrza i nadwozia. Drugie miejsce za jakość zawieszenia i przechowywanie rzeczy, siódme za przyjemność z jazdy i dziewiąte za komfort foteli robią wrażenie. Gorzej jest z wartością zakupu, miejscem na nogi z tyłu i łatwością obsługi sterowania, wszystkie na 40. pozycji, a najgorzej wypadają łączność ze smartfonem i balans przełączników z ekranem dotykowym.
BMW 3 Series siódmej generacji na dziewiętnastym miejscu rozczarowuje część kierowców mimo reputacji „ostatecznej maszyny do jazdy”, 45. miejsce za reakcje kierownicy, 39. za czucie hamulców i 38. za prowadzenie, choć brzmienie silnika wciąż się podoba. Jakość wnętrza to za to druga najlepsza ocena w całym zestawieniu, a relacja ceny do wartości uplasowała model na dziewiątym miejscu mimo premium pozycjonowania.
Volvo XC40 pierwszej generacji, dwudzieste w rankingu, to jeden z największych skoczków tej edycji, awans o siedemnaście miejsc. Zgodnie z reputacją marki model ceniony jest za bezpieczeństwo, zajmując drugie miejsce w tej kategorii, a jakość wykończenia zewnętrznego dała mu pierwszą pozycję. Zawieszenie oceniono na prawie 94 procent, najwyżej w całym badaniu. Ceną za prestiż jest jednak koszt: ostatnie miejsce za wartość zakupu, 48. za bieżące koszty i 49. za zużycie paliwa.
C-HR 21, Focus 30
Toyota C-HR drugiej generacji na 21. miejscu notuje niemal 90 procent za jakość ogólną, co dało jej ósmą pozycję w tej kategorii. Układ hybrydowy przekłada się na dziewiątą lokatę za spalanie, a system multimedialny chwalony jest za czytelność ekranu dotykowego, choć zastrzeżenia budzi nawigacja. 48. miejsce za widoczność i 43. za wartość to nie najlepsze oceny.
MG HS drugiej generacji, 22. w zestawieniu, zdobyło tytuł najbardziej opłacalnego samochodu całego rankingu z wynikiem niemal 93 procent, wygrywając kategorie niskich kosztów serwisu, miejsca na nogi z tyłu i rozwiązań dla rodzin z dziećmi. Technologia zawodzi jednak wyraźnie, 44. miejsce za intuicyjność sterowania i 45. zarówno za klimatyzację, jak i system audio, a prowadzenie oceniono nisko, z 48. miejscem za spalanie.
Volkswagen T-Roc pierwszej generacji na 23. pozycji budzi zaufanie solidnością, drugie miejsce za jakość i niezawodność oraz dobre noty za komfort przednich foteli i pojemność schowków. Przyspieszenie i brzmienie silnika też wypadają nieźle, a układ kierowniczy zajął drugie miejsce w rankingu. Frustruje za to technologia w kabinie, z fatalnym 49. miejscem za ekran dotykowy.
Renault Clio piątej generacji, 24. w tabeli, przekracza średnią dzięki serii dobrych ocen: ósme miejsce za bezpieczeństwo i wartość, siódme za koszty serwisu i szóste za spalanie, a najlepszy wynik to trzecie miejsce za koszty dodatkowe, takie jak ubezpieczenie. Słabsze strony to wnętrze, 45. miejsce za miejsce na nogi z tyłu i schowki oraz 41. za widoczność.
Ford Puma pierwszej generacji, 25. w rankingu, odbił się od dna zeszłorocznej tabeli, gdzie zajmował 47. pozycję. Kierowcy chwalą wygląd (dziewiąte miejsce), praktyczność (14.) i pojemność bagażnika (szóste), a system rozrywki zajął ósme miejsce. Układ napędowy wymaga poprawy (26. miejsce), a systemy bezpieczeństwa i koszty serwisu też budzą zastrzeżenia.
Audi A4 piątej generacji, również 25. miejsce, zaskakuje dobrymi wynikami w praktyczności, ósme miejsce za miejsce na nogi z tyłu i piąte za elastyczność wnętrza. Technologia wypada solidnie, z czwartym miejscem za łączność ze smartfonem. Prowadzenie jednak zawodzi, układ jezdny, reakcje kierownicy i płynność napędu trafiły w dolną dziesiątkę swoich kategorii.
Vauxhall czyli Opel Astra ósmej generacji spadł z podium zeszłorocznej edycji na 27. miejsce, tracąc niemal wszystkie czołowe lokaty poza dziewiątym miejscem za klimatyzację. Powodem do niepokoju jest 43. pozycja za ogólną jakość.
Kia Niro drugiej generacji na 28. miejscu zdobyła tytuł najtańszego w utrzymaniu samochodu w całym badaniu, z trzecim miejscem za koszty serwisu i siódmym za spalanie oraz dodatkowe koszty. Rozwiązania dla rodzin z dziećmi zawodzą jednak, 41. miejsce w tej kategorii, a stylistyka zewnętrzna spadła aż na 47. pozycję.
Nissan Qashqai trzeciej generacji, 29. w tabeli, nie robi na kierowcach ani złego, ani wybitnego wrażenia, większość ocen oscyluje wokół środka stawki. Jakość i wartość wypadają poniżej przeciętnej, a ceny serwisu ocenione zostały na 48. miejscu.
Ford Focus czwartej generacji na 30. pozycji przyciąga kierowców szukających oszczędności, 13. miejsce za koszty eksploatacji i dziesiąte za wartość zakupu. Przyjemność z jazdy to już tylko 28. miejsce, ze słabym wynikiem za prowadzenie, a stylistyka trafiła w dół tabeli.
Yaris Cross 31 a normalny Yaris 39
Toyota Yaris Cross pierwszej generacji awansowała o dziesięć pozycji do 31. miejsca, dzięki dobrym ocenom za układ jezdny, koszty eksploatacji i niezawodność.
Hybrydowy napęd dał modelowi pierwsze miejsce za spalanie w całym rankingu, ale audio, nawigacja i miejsce na nogi z tyłu trafiły w dolną dziesiątkę.
MINI Cooper czwartej generacji na 32. pozycji zachwyca prowadzeniem, szóste miejsce za przyjemność z jazdy, ósme za czucie hamulców i trzecie za przyspieszenie. Pasażerowie i bagaż wypadają jednak najgorzej w całym zestawieniu, z 50. miejscem za pojemność bagażnika, miejsce na nogi z tyłu i schowki.
Toyota Aygo X trzeciej generacji na 33. miejscu jest według właścicieli najbardziej niezawodnym samochodem w badaniu, z drugim miejscem za zużycie paliwa i siódmym za stylistykę. Kompaktowe wymiary odbijają się jednak na przestrzeni z tyłu, widoczności i pojemności bagażnika.
Toyota Corolla dwunastej generacji, 34. w rankingu, potwierdza reputację marki ósmym miejscem za niezawodność, choć jakość wykończenia budzi pewne zastrzeżenia. Zaskakuje 36. miejsce za koszty eksploatacji, z krytyką wysokiego spalania i drogiego serwisu.
Peugeot 5008 trzeciej generacji na 35. pozycji to lider rankingu pod względem praktyczności i pojemności bagażnika, z siódmym miejscem za miejsce na nogi z tyłu i piątym za rozwiązania dla rodzin. Koszty eksploatacji i obsługa systemu multimedialnego wypadają jednak słabo, a przyjemność z jazdy to dopiero 42. miejsce.
Hyundai i10 trzeciej generacji, 36. w tabeli, dzieli oceny kierowców, dobry układ kierowniczy i oszczędność paliwa kontrastują z krytyką powolnego przyspieszenia i przeciętnej jakości wnętrza.
Kia Sportage piątej generacji na 37. miejscu nie zdobywa żadnej czołowej lokaty, a najlepszym wynikiem jest jedenaste miejsce za miejsce na nogi z tyłu. Najbardziej brytyjskich właścicieli martwią koszty ubezpieczenia i podatku drogowego.
Volkswagen Tiguan trzeciej generacji, 38. w rankingu, stawia na przestrzeń, dziesiąte miejsce za praktyczność i trzecie za schowki. Stylistyka zewnętrzna oraz osiągi silnika wypadają jednak poniżej średniej.
Toyota Yaris czwartej generacji na 39. pozycji chwalona jest za zużycie paliwa dzięki napędowi hybrydowemu (trzecie miejsce w tej kategorii). Stylistyka i praktyczność to za to jedne z najsłabszych wyników modelu, a nawigacja zajęła ostatnie miejsce w całym badaniu.
Opel Crossland pierwszej generacji spadł z szóstego miejsca sprzed roku aż na 40. Pozycję, to największy spadek tej edycji. Krytykowane są przyspieszenie, dźwięk silnika i komfort zawieszenia, choć praktyczność i niezawodność nadal wypadają nieźle.
Golf 41, MG ZS 50
Volkswagen Golf ósmej generacji na 41. miejscu zbiera pochwały za stylistykę i płynność napędu, ale przegrywa z własnym systemem multimedialnym, balans przełączników i ekranu dotykowego oceniono najgorzej w całym zestawieniu, a koszty serwisu dały 50. miejsce.
Audi A3 czwartej generacji, 42. w tabeli, rozczarowuje jak na markę premium, jedynie nawigacja i łączność ze smartfonem wypadają powyżej średniej, a hamulce, układ kierowniczy i prowadzenie znalazły się blisko dna rankingu.
Volkswagen Polo szóstej generacji spadł z 34. na 43. miejsce. Kierowcy chwalą obsługę multimediów i wykończenie zewnętrzne, ale praktyczność, schowki, bagażnik, miejsce z tyłu, to wyraźna słabość modelu.
Ford Fiesta siódmej generacji, 44. w rankingu, poprawiła się nieznacznie względem zeszłorocznego 48. miejsca. Nawigacja i przyspieszenie chwalone, ale słaba przyczepność psuje wrażenia z prowadzenia, a stylistyka zewnętrzna spadła na 48. pozycję.
Dacia Duster trzeciej generacji na 45. miejscu podoba się stylem i relacją ceny do możliwości, trzecie miejsce za wartość zakupu. Jakość, niezawodność i głośna praca silnika to już wyraźne minusy, choć pojemność bagażnika wypadła dobrze, na jedenastej pozycji.
Dacia Sandero drugiej generacji, 46. w tabeli, to według kierowców okazja cenowa z wynikiem ponad 92 procent za wartość, drugim najlepszym w rankingu. Prostota konstrukcji podoba się właścicielom, którzy cenią mniej zaawansowanej elektroniki do ewentualnej naprawy, ale stylistyka i komfort foteli wypadają słabo.
Renault Captur drugiej generacji na 47. miejscu ma największe problemy z podwoziem, ostatnie miejsce za prowadzenie, z krytyką hamulców, zawieszenia i układu kierowniczego. Koszty eksploatacji dzielą kierowców hybryd i benzynowych wersji.
MG4 pierwszej generacji, 48. w rankingu, zbiera komplet dobrych ocen za układ napędowy, wartość i koszty eksploatacji, ale jakość wnętrza, komfort przednich foteli i widoczność trafiły na sam dół tabeli, a system bezpieczeństwa oceniono jako irytujący.
Kia Picanto trzeciej generacji na 49. miejscu to według właścicieli „podstawowy transport z punktu A do B”, jedynym wyróżnikiem jest 23. miejsce za spalanie, a hałaśliwy i słaby silnik zebrał najgorsze noty w rankingu.
Zestawienie zamyka MG ZS drugiej generacji na 50. miejscu, z ostatnimi lokatami za bezpieczeństwo, koszty eksploatacji, układ napędowy i jakość. Część właścicieli zgłaszała konieczność napraw, a hałaśliwy silnik okazał się mniej ekonomiczny, niż zakładano.
Co wynika z tegorocznej edycji
Driver Power 2026 po raz kolejny pokazuje, że premium nie zawsze oznacza zadowolenie. Drogie modele niemieckie i szwedzkie potrafią zbierać niskie noty za koszty eksploatacji, podczas gdy budżetowe marki, jak Dacia czy MG, wygrywają w kategorii wartości.
Elektryki dominują w praktyczności i osiągach, ale wciąż budzą mieszane uczucia, gdy chodzi o styl czy realny zasięg.
Jak co roku, ranking Auto Express udowadnia, że najlepszym recenzentem samochodu pozostaje ten, kto jeździ nim na co dzień.












