Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/Wiadomości/96 lat, Porsche i Argentyna. Sobiesław Zasada znów udowadnia, że wiek to tylko liczba

96 lat, Porsche i Argentyna. Sobiesław Zasada znów udowadnia, że wiek to tylko liczba

Redakcja moto.vehis.plAutor

Kiedy słyszę, że wiek to tylko liczba, zwykle mam przed oczami pięćdziesięciolatka, który kupił sportowe auto, zapisał się na siłownię i od tygodnia nie może rozprostować pleców. Nie o takich ludzi tu chodzi. Prawdziwy dowód na to, że metryka nie ma większego znaczenia, ma dziś 96 lat, siedzi za kierownicą Porsche gdzieś w Argentynie i najwyraźniej nie zamierza na tym poprzestać. W piątek wieczorem w Buenos Aires Sobiesław Zasada wystartował w XXIII Gran Premio Argentino Historico. Większość ludzi w jego wieku toczy z pilotem wojnę, bo pilot od telewizora ma o jeden przycisk za dużo. Zasada ma własnego pilota, Krzysztofa Bąka, swojego partnera biznesowego, a razem mają do przejechania 3351 kilometrów.

Sobiesław Zasada na starcie XXIII Gran Premio Argentino Historico
Sobiesław Zasada na starcie XXIII Gran Premio Argentino Historico

Rajd, w którym pośpiech jest niewskazany

Wiem, drogi czytelniku, co myślisz. Rajd, w którym nie wygrywa najszybszy? To jak grill bez kiełbasy. A jednak tak właśnie działa rajd na regularność: wygrywa nie ten, kto jedzie najszybciej, lecz ten, kto jedzie najdokładniej. Załoga musi pokonać wyznaczone odcinki ze stałą, z góry ustaloną średnią prędkością. Każde odchylenie od wzorcowego czasu, nawet o sekundę, oznacza punkty karne. Czas mierzą ukryte punkty kontrolne, więc nie da się pojechać szybciej na początku i „odrobić” tego na końcu.

Kierowca ma przy tym pomocnika, który nawiguje według opisu trasy i pilnuje stopera. Jeden prowadzi, drugi mówi mu, że prowadzi za wolno albo za szybko. Każdy, kto kiedykolwiek jechał na wakacje z żoną i mapą, rozpozna ten układ natychmiast.

Ponieważ nie chodzi tu o prędkość, w takich imprezach chętnie startują samochody zabytkowe, a wszyscy uczestnicy muszą przestrzegać zwykłych przepisów ruchu drogowego. Wygrywa załoga z najmniejszą liczbą punktów karnych.

Zasada jest jednak gościem honorowym XXIII Gran Premio Argentino Historico, więc nie jest uwzględniany w klasyfikacji generalnej. Człowiek, który przed laty wyprzedził ponad trzystu rywali, nie musi teraz wyprzedzać nikogo. Może po prostu jechać.


„Teraz chcę przejechać ten rajd jako 96-latek. A kto wie, może wrócę tu jeszcze w wieku 100 lat”„Teraz chcę przejechać ten rajd jako 96-latek. A kto wie, może wrócę tu jeszcze w wieku 100 lat”

Porsche 911 Dakar z numerem bocznym 405

Rajd organizuje Automovil Club Argentino. Wystartowały 104 samochody, a trasa prowadzi z Buenos Aires przez Lujan, Alta Gracia, Catamarcę i San Juan do mety w Cordobie, gdzie na 25 września zaplanowano finał.

Zasada jedzie specjalnie przygotowanym Porsche 911 Dakar z numerem bocznym 405, czyli dokładnie takim samym numerem jak w 1967 roku.

Wyprawę objęły patronatem honorowym Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Ambasada RP w Buenos Aires, partnerem technicznym jest 4F, a serwis zapewnia Porsche Argentina. Ta ostatnia zbudowała nawet replikę zwycięskiego 911 z numerem 405 i pokazała ją w Porsche Center Buenos Aires.

Po 59 latach koncern ze Stuttgartu uznała więc, że jednak warto było w tego Polaka uwierzyć.

Latający Polak, czyli jak wygląda sukces

Bo na początku nikt w niego nie wierzył. W październiku 1967 roku Zasada stanął na starcie Gran Premio Internacional de Turismo, jednego z najtrudniejszych rajdów długodystansowych tamtych czasów. Porsche podobno wątpiło, czy 911 poradzi sobie na argentyńskich szutrach i bezdrożach. Choć przekazało Polakowi dwa samochody, nie zapewniło transportu ani fabrycznego serwisu. Zasada pojechał więc jako zawodnik prywatny, na polskich, krakowskich tablicach rejestracyjnych.


Polski kierowca bez fabrycznego wsparcia pokonał zespoły największych producentówPolski kierowca bez fabrycznego wsparcia pokonał zespoły największych producentów


Potem było już tylko gorzej. I dlatego tak pięknie. Jak wspominał w książce „Moje rajdy”, ulewy niemal zasłaniały drogę, wycieraczki odrywały się od szyby, pękały opony, przestał działać czwarty bieg, a ślizgające się sprzęgło płukano rozpuszczalnikiem i przedmuchiwano gaśnicą.

Wraz z pilotem Andrzejem Dobrzańskim ukończył rajd w czasie 23 godzin, 30 minut i 44 sekund, o 15 minut i 50 sekund przed drugą załogą. Z 376 samochodów na metę dotarło 91.

Polski kierowca bez fabrycznego wsparcia pokonał zespoły największych producentów, a argentyńskie media ochrzciły go „El Polaco Volador”, czyli „Latającym Polakiem”. Na samochodach miejscowej Polonii pojawiały się napisy „Polonia 405” i biało-czerwone flagi.

Wyprzedaż rocznika 2025

Sto lat? Czemu nie

Dziś Zasada ma zupełnie inne zadanie. Nie musi już nikogo gonić. „Teraz chcę przejechać ten rajd jako 96-latek. A kto wie, może wrócę tu jeszcze w wieku 100 lat” powiedział podczas uroczystego startu. I trudno o lepszą puentę.

Następnym razem, gdy zaczniecie wymyślać powód, dla którego coś jest już „nie na wasz wiek”, pomyślcie o Sobiesławie Zasadzie i jego Porsche z numerem 405.

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 18163 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.