Bentley szykuje prawdziwą bombę. Torcal przyspieszy najszybciej
Jacek JureckiAutor
Bentley szykuje przygotowuje się do produkcji samochodu na prąd. Torcal ma być nie tylko najmocniejszym seryjnym modelem tego producenta, ale również najszybciej przyspieszającym Bentleyem w historii. Premiera już 26 września!

Najmocniejszy Bentley w historii
Zapowiedź Torcala to ważny moment dla Bentleya. Producent z Crewe jasno deklaruje, że nowy model przesunie granicę osiągów dalej niż jakikolwiek wcześniejszy samochód marki.
Torcal ma zostać najmocniejszym seryjnie produkowanym Bentleyem w historii. Co więcej, będzie również najszybciej przyspieszającym modelem brytyjskiego producenta.
Na tym jednak Bentley nie zamierza kończyć swojej opowieści o nowym samochodzie. W przypadku Torcala nie chodzi bowiem o bicie rekordów dla samych rekordów.
Bentley stawia na ogromny moment obrotowy
Charakter nowego modelu ma pozostać mocno zakorzeniony w historii marki. Bentley od ponad wieku kojarzy się z potężnymi rezerwami mocy, które kierowca może wykorzystać bez wysiłku.
Tak było w przypadku legendarnych modeli, takich jak 4½ Litre Blower czy Speed Six. Później tę filozofię kontynuowały ogromne jednostki V8 o pojemności 6,75 litra, a w nowszych czasach również podwójnie turbodoładowane W12.
Wszystkie te konstrukcje miały wspólną cechę: duży moment obrotowy dostępny wtedy, gdy kierowca go potrzebował.
Torcal ma wykorzystać tę samą ideę, ale dzięki napędowi elektrycznemu przenieść ją na zupełnie nowy poziom.
Fot. Bentley
Elektryczny napęd zapewni natychmiastową reakcję
Silniki elektryczne pozwalają dostarczać moment obrotowy praktycznie natychmiast. Właśnie tę właściwość Bentley zamierza wykorzystać w Torcalu.
Reakcja na wciśnięcie pedału przyspieszenia ma być natychmiastowa, a przyspieszanie płynne i pozbawione przerw. Kierowca ma otrzymać wrażenie niekończącego się przypływu mocy.
To może być szczególnie odczuwalne podczas wyprzedzania. Zamiast gwałtownego, nerwowego charakteru Torcal ma po prostu błyskawicznie zwiększać prędkość. I właśnie ta łatwość ma być jego największym atutem.
Osiągi nie mogą zabierać komfortu
Bentley podkreśla, że możliwości Torcala zostały opracowane z myślą o zachowaniu komfortu. To istotne, ponieważ mówimy o marce, która od dawna definiuje swoje samochody jako luksusowe grand tourery.
Torcal ma być więc samochodem potężnym, ale jednocześnie spokojnym. Jak tego dokonają? Nie mamy pojęcia, ale wierzymy na słowo. Na dodatek ma być autem dynamicznym, ale nie męczącym. Szybkim, ale nadal zapewniającym pasażerom komfort podczas długich podróży.
Takie połączenie może być jednym z największych wyzwań stojących przed konstruktorami. Sama moc nie jest dziś szczególnie trudna do uzyskania w samochodzie elektrycznym. Znacznie trudniejsze jest sprawienie, aby ogromne osiągi były dostępne w sposób naturalny i jak przystało n „Brytyjczyka” elegancki. Bentley chce właśnie to osiągnąć.
Torcal rozpoczyna nowy rozdział
Nowy model pokazuje, że elektryfikacja w Bentleyu nie musi oznaczać odejścia od charakteru, który przez lata budowały potężne silniki spalinowe.
Zmienia się technologia, ale pozostaje podstawowa idea: kierowca ma mieć do dyspozycji ogromne pokłady mocy, które są dostępne bez wysiłku i bez zbędnego dramatyzmu.
Jeżeli Torcal spełni zapowiedzi producenta, zapisze się w historii marki z dwóch powodów. Będzie najmocniejszym seryjnym Bentleyem w dziejach, a jednocześnie najszybciej przyspieszającym samochodem, jaki kiedykolwiek wyjechał z fabryki w Crewe.
I wszystko wskazuje na to, że Bentley chce udowodnić, iż ekstremalne osiągi i komfort mogą nadal iść ze sobą w parze. Czy tak będzie przekonamy się już 26 września br.












