Euro NCAP 2026: trzy chińskie auta z 5 gwiazdkami. Nowe testy zmieniły zasady gry
Euro NCAP po raz pierwszy publikuje wyniki według całkowicie zmienionego protokołu. To największa reforma systemu ocen od wprowadzenia obecnego sposobu przyznawania gwiazdek w 2009 roku. Nowe zasady znacznie szerzej niż dotychczas oceniają bezpieczeństwo samochodu, od tego, jak auto wspiera kierowcę podczas codziennej jazdy, przez systemy zapobiegania wypadkom i ochronę podczas zderzenia, aż po działania podejmowane po kolizji. W pierwszych testach bardzo dobrze wypadły zarówno BMW iX3 i Zeekr 7GT, jak i trzy chińskie modele: Aion UT, Geely E2 oraz Leapmotor B05. Ciekawy jest przypadek Cupry Raval, która w standardzie otrzymała cztery gwiazdki, ale z opcjonalnym pakietem bezpieczeństwa już pięć.

W tym artykule:
- Euro NCAP zmieniło sposób oceniania samochodów
- Ekrany dotykowe na cenzurowanym
- BMW iX3: pięć gwiazdek na początek nowej ery
- Zeekr 7GT: chiński model wyprzedził BMW w większości kategorii
- Trzy chińskie samochody z pięcioma gwiazdkami
- Aion UT: pięć gwiazdek, ale nie wszystko działa idealnie
- Geely E2: pięć gwiazdek i fizyczne sterowanie
- Leapmotor B05: mocna ochrona podczas zderzenia
- Cupra Raval: cztery gwiazdki w standardzie, pięć z pakietem
- Chińskie samochody doganiają europejskich producentów
- Euro NCAP 2026 zmienia znaczenie pięciu gwiazdek
Euro NCAP zmieniło sposób oceniania samochodów
Rok 2026 jest dla Euro NCAP przełomowy. Organizacja po raz pierwszy od kilkunastu lat tak gruntownie zmieniła metodologię testów. Dotychczas samochody były oceniane w czterech głównych obszarach: ochronie dorosłych, ochronie dzieci, ochronie pieszych i rowerzystów oraz działaniu systemów wspomagających.
Od 2026 roku ocena została zorganizowana wokół czterech etapów bezpieczeństwa. Są to: bezpieczna jazda, unikanie kolizji, ochrona podczas zderzenia oraz bezpieczeństwo po wypadku. Każdy z nich jest oceniany osobno, a wynik przedstawiany jest w procentach. Euro NCAP nadal stosuje minimalne progi dla poszczególnych etapów, które mają wpływ na końcową liczbę gwiazdek.
Zmiana ma odzwierciedlać sposób, w jaki współczesne samochody faktycznie uczestniczą w ruchu drogowym. Bezpieczeństwo nie zaczyna się bowiem w momencie zderzenia. Samochód może wcześniej wykryć zagrożenie, ostrzec kierowcę albo samodzielnie zahamować. Jeżeli jednak dojdzie do wypadku, znaczenie ma także ochrona pasażerów, a następnie możliwość szybkiego dotarcia do nich przez służby ratunkowe.
Nowe testy obejmują również bardziej rozbudowaną ocenę systemów monitorowania kierowcy, zachowania samochodu w realnym ruchu oraz funkcji, które wcześniej nie miały tak dużego znaczenia w końcowej ocenie.
Ekrany dotykowe na cenzurowanym
Jedną z ciekawszych zmian jest sposób oceniania obsługi samochodu. Euro NCAP nie twierdzi, że ekran dotykowy jest rozwiązaniem niebezpiecznym. Znaczenie ma sposób, w jaki producent wykorzystuje go do obsługi samochodu.
Organizacja zwraca uwagę na to, czy kierowca może korzystać z podstawowych funkcji bez nadmiernego odrywania uwagi od drogi. Dlatego znaczenie mają m.in. fizyczne przyciski, przełączniki i pokrętła obsługujące istotne funkcje, a także intuicyjność działania systemów.
To część szerszej oceny tzw. Safe Driving, czyli bezpiecznej jazdy. Euro NCAP chce sprawdzać nie tylko możliwości elektronicznych systemów, ale także to, czy sposób ich działania jest naturalny i akceptowalny podczas codziennej jazdy.
W praktyce oznacza to, że producent może stracić część punktów, jeżeli podstawowe funkcje wymagają wykonywania wielu czynności na ekranie zamiast prostego użycia sterowania. Nie jest to więc ocena samej technologii, lecz jej wpływu na uwagę kierowcy i łatwość obsługi.
BMW iX3: pięć gwiazdek na początek nowej ery
BMW iX3
Pierwszym samochodem ocenionym według nowych zasad było BMW iX3 50 xDrive z rodziny Neue Klasse. Razem z nim Euro NCAP przetestowało Zeekra 7GT.
BMW iX3 otrzymało pięć gwiazdek. W kategorii bezpiecznej jazdy uzyskało 73 proc., w unikaniu kolizji 83 proc., w ochronie podczas zderzenia 86 proc., a w bezpieczeństwie po wypadku aż 95 proc.
Szczególnie dobrze samochód wypadł w ostatnim z tych obszarów. Euro NCAP wysoko oceniło rozwiązania ułatwiające ratowanie pasażerów po wypadku, w tym informacje potrzebne służbom ratunkowym, działanie systemu eCall oraz możliwość dostania się do wnętrza samochodu po zderzeniu. Nowe wymagania dotyczące samochodów elektrycznych obejmują również kwestie związane z odłączeniem układu wysokiego napięcia po wypadku.
BMW iX3. Fot. Euro NCAP
BMW dobrze wypadło także pod względem codziennej obsługi. Euro NCAP zwróciło uwagę na obecność fizycznych elementów sterowania kierunkowskazami, światłami awaryjnymi, klaksonem, światłami oraz wyborem przełożenia. System monitorowania kierowcy skutecznie wykrywał zmęczenie i oznaki ograniczonej sprawności.
W testach unikania kolizji iX3 osiągnęło 83 proc. System automatycznego hamowania awaryjnego dobrze radził sobie m.in. z zagrożeniami związanymi z innymi samochodami, skręcaniem na skrzyżowaniach oraz motocyklami.
Nie oznacza to jednak, że BMW było bezbłędne. System monitorowania kierowcy miał mniejszą czułość w przypadku krótkotrwałego rozproszenia wzroku. Samochód potrafi klasyfikować pasażerów, ale nie oferuje bardziej zaawansowanych funkcji wykrywania nieprawidłowej pozycji pasażera z przodu ani niewłaściwego użycia pasa bezpieczeństwa.
Zeekr 7GT: chiński model wyprzedził BMW w większości kategorii
Zeekr 7GT
Wraz z BMW iX3 przetestowano Zeekra 7GT. Ten elektryczny samochód również otrzymał pięć gwiazdek, ale procentowo uzyskał jeszcze wyższe wyniki.
W kategorii bezpiecznej jazdy Zeekr zdobył 79 proc., w unikaniu kolizji 89 proc., w ochronie podczas zderzenia 93 proc., a w bezpieczeństwie po wypadku 95 proc.
ZEEKR 7GT. Fot. Euro NCAP
Oznacza to, że Zeekr 7GT miał wyższy wynik od BMW iX3 w trzech z czterech etapów nowej oceny.
Szczególnie dobrze wypadły systemy wspierające kierowcę. Euro NCAP wysoko oceniło monitorowanie jego stanu i zdolność systemu do wykrywania rozproszenia uwagi oraz oznak zmęczenia. Samochód oferuje również rozwiązania dotyczące wykrywania dziecka pozostawionego w aucie oraz prawidłowego korzystania z pasów bezpieczeństwa.
W tym przypadku również widać, dlaczego nowe zasady są bardziej skomplikowane od wcześniejszych. Sam wynik testu zderzeniowego nie mówi już całej historii. Euro NCAP ocenia bowiem cały zestaw rozwiązań, od sposobu prowadzenia samochodu, przez systemy zapobiegania wypadkom, po zachowanie pojazdu po kolizji.
Trzy chińskie samochody z pięcioma gwiazdkami
Druga seria wyników została opublikowana 2 września 2026 roku. Euro NCAP przetestowało wówczas cztery samochody: Aion UT, Geely E2, Leapmotor B05 oraz Cuprę Raval. Wszystkie trzy modele chińskich producentów otrzymały pięć gwiazdek.
To ważny sygnał dla europejskiego rynku. Jeszcze kilka lat temu bezpieczeństwo było jednym z obszarów, w których chińscy producenci musieli nadrabiać dystans do europejskich, japońskich i koreańskich marek. Najnowsze wyniki pokazują, że w przypadku części nowych modeli różnica jest już znacznie mniejsza.
Euro NCAP podkreśla, że od 2021 roku liczba chińskich modeli poddawanych jego testom wzrosła niemal dziesięciokrotnie. Organizacja zwraca również uwagę na rosnącą obecność chińskich samochodów na rynku europejskim.
Aion UT: pięć gwiazdek, ale nie wszystko działa idealnie
Aion UT
Aion UT to elektryczny hatchback przeznaczony na rynek europejski. Samochód otrzymał pięć gwiazdek, osiągając 66 proc. w Bezpiecznej Jeździe, 74 proc. w Unikaniu Kolizji, 91 proc. w Ochronie podczas Zderzenia oraz 88 proc. w Bezpieczeństwie po Wypadku.
Euro NCAP dobrze oceniło monitorowanie kierowcy. System potrafi wykrywać zarówno rozproszenie uwagi, jak i oznaki ograniczonej sprawności kierowcy. Samochód rozpoznaje również prawidłową pozycję pasażera i może odpowiednio dostosować działanie systemów bezpieczeństwa.
Aion UT. Fot. Euro NCAP
Słabszym elementem jest natomiast rozpoznawanie ograniczeń prędkości. Podczas około 2000-kilometrowej jazdy testowej system prawidłowo identyfikował ograniczenie w 68 proc. przypadków. Był natomiast poprawny dla około 88 proc. całego przejechanego dystansu.
Euro NCAP zwróciło również uwagę na niewystarczające wykorzystanie fizycznych elementów sterowania najważniejszymi funkcjami związanymi z prowadzeniem samochodu. Nie oznacza to jednak, że cała obsługa auta odbywa się za pomocą ekranu.
Co istotne, Aion UT ma również system wykrywania obecności dziecka, który może ostrzec o pozostawieniu dziecka w samochodzie.
Geely E2: pięć gwiazdek i fizyczne sterowanie
Geely E2
Geely E2 również otrzymało pięć gwiazdek. Model uzyskał 79 proc. w Bezpiecznej Jeździe, 72 proc. w Unikaniu Kolizji, 86 proc. w Ochronie podczas Zderzenia oraz 95 proc. w Bezpieczeństwie po Wypadku.
To właśnie w przypadku tego modelu warto sprostować często powtarzające się uproszczenie dotyczące ekranów dotykowych.
Geely E2. Fot. Euro NCAP
Euro NCAP nie krytykuje Geely E2 za nadmierne uzależnienie od ekranu. Wręcz przeciwnie – organizacja pozytywnie oceniła wykorzystanie fizycznych elementów sterowania zarówno podczas prowadzenia, jak i obsługi systemu infotainment.
Geely dobrze rozpoznaje również nieprawidłowe korzystanie z pasa bezpieczeństwa i potrafi klasyfikować pasażerów pod względem ich sylwetki, aby odpowiednio dostosować działanie systemów bezpieczeństwa.
Samochód ma także bezpośredni system wykrywania obecności dziecka. System monitorowania kierowcy dobrze radzi sobie zarówno z wykrywaniem rozproszenia uwagi, jak i oznak ograniczonej sprawności.
Słabszym punktem pozostaje natomiast brak rozpoznawania nieprawidłowej pozycji pasażera z przodu, np. sytuacji, w której osoba siedzi z nogami na desce rozdzielczej.
Leapmotor B05: mocna ochrona podczas zderzenia
Leapmotor B05
Leapmotor B05 również otrzymał pięć gwiazdek. W Bezpiecznej Jeździe uzyskał 66 proc., w Unikaniu Kolizji 77 proc., w Ochronie podczas Zderzenia 92 proc., a w Bezpieczeństwie po Wypadku 89 proc.
Największą zaletą tego samochodu jest więc ochrona podczas zderzenia. Wynik 92 proc. był najwyższy spośród trzech chińskich modeli z drugiej serii testów.
Euro NCAP bardzo dobrze oceniło m.in. ochronę podczas bocznego zderzenia. Samochód wyposażono również w centralną poduszkę powietrzną ograniczającą ryzyko wzajemnego kontaktu głów kierowcy i pasażera.
Leapmotor B05Fot. Euro NCAP
B05 ma również system przypominania o zapięciu pasów dla pasażerów tylnych oraz ręczny wyłącznik przedniej poduszki powietrznej pasażera, co pozwala zamontować na tym miejscu fotelik dziecięcy skierowany tyłem do kierunku jazdy. Samochód potrafi też ostrzec, jeżeli dziecko zostanie pozostawione w kabinie.
Jednocześnie Euro NCAP wskazuje na pewne braki. B05 nie dostosowuje systemu bezpieczeństwa biernego do różnych sylwetek pasażerów w takim zakresie, jak robią to bardziej zaawansowane konstrukcje. Nie rozpoznaje też nieprawidłowej pozycji pasażera z przodu.
Cupra Raval: cztery gwiazdki w standardzie, pięć z pakietem
Cupra Raval
Najbardziej interesującym przypadkiem całej serii jest Cupra Raval. W standardowej konfiguracji samochód otrzymał cztery gwiazdki. Po wyposażeniu go w opcjonalny Safety Pack ocena rośnie do pięciu gwiazdek.
W standardowej wersji Raval uzyskał 58 proc. w Bezpiecznej Jeździe i 66 proc. w Unikaniu Kolizji. Jednocześnie bardzo dobrze wypadł w pozostałych dwóch obszarach: ochrona podczas zderzenia została oceniona na 91 proc., a bezpieczeństwo po wypadku na 95 proc.
Cupra Raval. Fot. Euro NCAP
Po zastosowaniu Safety Pack wynik Bezpiecznej Jazdy rośnie do 72 proc., a Unikania Kolizji do 77 proc. Pozostałe wyniki pozostają na tym samym poziomie. To właśnie dodatkowe wyposażenie aktywnego bezpieczeństwa pozwala samochodowi przekroczyć wymagania potrzebne do uzyskania pięciu gwiazdek.
To bardzo ważny przykład nowego sposobu oceniania samochodów. Różnica między czterema a pięcioma gwiazdkami nie musi oznaczać, że jedna wersja ma słabsze nadwozie czy mniej poduszek powietrznych. W przypadku Ravala decydujące znaczenie ma przede wszystkim zakres systemów aktywnego bezpieczeństwa.
Dla osoby kupującej samochód oznacza to, że sama informacja „model ma pięć gwiazdek Euro NCAP” może być niewystarczająca. Trzeba sprawdzić, w jakiej konfiguracji samochód został przetestowany i jakie systemy są wyposażeniem standardowym.
Chińskie samochody doganiają europejskich producentów
Pierwsze wyniki według nowego protokołu pokazują wyraźną zmianę na rynku.
Aion UT, Geely E2 i Leapmotor B05 otrzymały po pięć gwiazdek. Wcześniej Zeekr 7GT osiągnął bardzo wysokie wyniki, w trzech z czterech etapów uzyskując procentowo więcej punktów niż BMW iX3. Euro NCAP wprost podkreśla, że zarówno europejski BMW, jak i chiński Zeekr dobrze dostosowały się do nowych, bardziej wymagających zasad.
Nie oznacza to oczywiście, że można dziś powiedzieć, iż chińskie samochody są generalnie bezpieczniejsze od europejskich. Testy dotyczą konkretnych modeli i konkretnych wersji wyposażenia. Pokazują jednak, że chińscy producenci coraz częściej potrafią spełnić najwyższe wymagania europejskiej organizacji zajmującej się oceną bezpieczeństwa.
Jeszcze ciekawszy jest fakt, że nowy protokół nie ogranicza się do klasycznych crash testów. Producent musi zadbać również o monitorowanie kierowcy, systemy zapobiegania kolizjom, wykrywanie zagrożeń dla pieszych i rowerzystów, prawidłowe działanie pasów i poduszek, a nawet zachowanie samochodu po wypadku.
Euro NCAP 2026 zmienia znaczenie pięciu gwiazdek
Nowe testy pokazują, że pięć gwiazdek Euro NCAP w 2026 roku oznacza znacznie więcej niż tylko bardzo dobrą ochronę podczas zderzenia.
Samochód musi być odpowiednio przygotowany do całego procesu: powinien pomagać kierowcy bezpiecznie prowadzić, wykrywać zagrożenia i w miarę możliwości zapobiegać kolizjom. Jeżeli do wypadku dojdzie, konstrukcja i systemy bezpieczeństwa powinny ograniczać obrażenia. Po zderzeniu samochód ma natomiast umożliwić szybkie przekazanie informacji i sprawne wydostanie pasażerów.
Zmienia się również podejście do wyposażenia. Przypadek Cupry Raval pokazuje, że o końcowej liczbie gwiazdek może zdecydować nie tylko sama konstrukcja auta, ale również to, jakie systemy bezpieczeństwa producent montuje seryjnie, a które pozostawia na liście opcji.
Wreszcie coraz większe znaczenie ma sposób korzystania z samochodu. Euro NCAP nie chce walczyć z ekranami dotykowymi ani cyfryzacją kabiny. Chodzi o coś bardziej praktycznego: kierowca nie powinien być zmuszany do wykonywania skomplikowanych operacji na ekranie w sytuacji, gdy powinien koncentrować się na drodze.
To właśnie może być jeden z najważniejszych efektów nowego protokołu. W przyszłości bezpieczny samochód będzie musiał nie tylko dobrze zachować się podczas wypadku. Powinien także pomagać kierowcy nie doprowadzić do niego w pierwszej kolejności.












