Lucid Gravity GT-S zaprezentowany podczas Monterey Car Week
Skoro na rynku amerykańskim Tesla ma swoje warianty Plaid, a Cadillac Escalade-V straszy V8, Lucid postanowił odpowiedzieć w sposób, jaki potrafi najlepiej dokładając silnikom kolejne kilowaty. Podczas Monterey Car Week 2026, na terenie Concours Village przy słynnym Pebble Beach, kalifornijski producent zaprezentował Gravity GT-S, nową, najmocniejszą odmianę swojego elektrycznego SUV-a. Inspiracją był Lucid Air Sapphire, najszybszy model w gamie marki.

Ponad tysiąc koni bez utraty siedmiu miejsc
Dwusilnikowy napęd na obie osie osiąga w GT-S moc 1070 KM. To o blisko 250 koni więcej niż w dotychczas najmocniejszej odmianie Grand Touring.
Dotychczas najmocniejsza wersja Gravity, czyli Grand Touring, oferowała 828 KM. GT-S podbija tę wartość do 1070 KM (w przeliczeniu na jednostki metryczne to około 1085 PS), a więc o blisko 250 koni więcej. Napęd wciąż pozostaje dwusilnikowy i trafia na obie osie, jednak Lucid nie zdradził, czy wzrosła też wartość maksymalnego momentu obrotowego.
Sprint od zera do 96 km/h zajmuje 3,1 sekundy, czyli o pół sekundy krócej niż w przypadku dotychczas najszybszej odmiany Gravity. Dla porównania, Air Sapphire, który posłużył za inspirację, dysponuje aż 1234 KM i pokonuje „setkę” w mniej niż dziewięć sekund, ale korzysta z zupełnie innego, trzysilnikowego układu napędowego. GT-S tej architektury nie przejął, więc mimo imponujących liczb wciąż zostaje w cieniu swojego sedanowego kuzyna.
Sprint od zera do 96 km/h zajmuje 3,1 sekundy. To wynik lepszy o pół sekundy od poprzedniego rekordu w gamie Gravity.
Za lepsze prowadzenie odpowiada seryjnie montowany pakiet Dynamic Handling, łączący skrętne tylne koła z adaptacyjnym, trzykomorowym zawieszeniem pneumatycznym, które automatycznie obniża nadwozie przy większych prędkościach. To rozwiązanie ma poprawić stabilność i komfort jazdy bez rezygnacji z przestronności, jaka od początku była wizytówką Gravity.
Błękit jako znak rozpoznawczy
Na karoserii GT-S wyróżniają się niebieskie akcenty oraz zabarwione na niebiesko zaciski hamulcowe, to główne wizualne różnice względem pozostałych wersji Gravity.Na zewnątrz GT-S różni się od pozostałych wersji niewiele. Nowe elementy nadwozia w kolorze niebieskim oraz zabarwione na niebiesko zaciski hamulcowe to główne wskazówki, że mamy do czynienia z topowym modelem. We wnętrzu błękit pojawia się na pasach bezpieczeństwa, w oznaczeniu na kierownicy oraz w tłoczonym motywie niedźwiedzia, symbolu marki, wytłoczonym na zagłówkach przednich foteli.
Cena i dostępność, na razie tylko za oceanem
Lucid Gravity GT-S trafi do sprzedaży w czwartym kwartale 2026 roku, wyłącznie na rynku amerykańskim. Cena wyjściowa wynosi tam 125 900 dolarów, co po doliczeniu opłaty za dostawę w wysokości 1850 dolarów daje około 127 750 dolarów, w przeliczeniu to mniej więcej 109 - 110 tysięcy euro. To o 27 tysięcy dolarów więcej niż w przypadku Grand Touring, którego cena wyjściowa wynosi obecnie 98 900 dolarów.
Seryjny pakiet Dynamic Handling łączy skrętne tylne koła z trzykomorowym, adaptacyjnym zawieszeniem pneumatycznym, które obniża nadwozie przy wyższych prędkościach.
Europejscy klienci na razie nie mają się co ekscytować. Lucid zapowiedział, że GT-S pozostanie modelem przeznaczonym wyłącznie na rynek USA.


















